Spotkania w bibliotekach wokół Trójmiasta

elzbieta_zubrzycka_wyklady_biblioteki_trojmiasto_20161019_9W dniach 19 i 20 października odwiedziłam 5 bibliotek w okolicy Trójmiasta: w Bojanie, Częstkowie, Kielnie, Łebnie i Szemudzie. Już w poprzednim roku miałam tam zajęcia (na temat marzeń i ich siły sprawczej), więc wspominając serdeczność i życzliwość organizatorek i otwartość dzieci, z przyjemnością odwiedzałam kolejne biblioteki. W tym roku tematem była przyjaźń, ponieważ właśnie ukazała się moja książka pod tytułem DOBRE I ZŁE PRZYJAŹNIE. Zajęcia miały charakter wykładowo-warsztatowy. W pierwszej części zachęcałam dzieci, aby były dla siebie życzliwe, na przykładzie książki MAŁY WIELKI PRZYJACIEL. Opowiada ona o przyjaźni chłopca ze szczurem.

Kto lubi szczury? Prawie nikt. Kiedy jednak ci niechętnie do niego nastawieni bliżej go poznają, okazuje się, że są gotowi go pokochać!  Czy nie tak samo jest z każdym dzieckiem? Uprzedza się z byle powodu, wyzywa i szydzi? Jeżeli jednak zada sobie trud, żeby bliżej poznać tego, z kogo się wyśmiewa, czy nie odkryje w nim pięknych cech? Przecież każde dziecko nosi w sobie talenty i zalety, które będzie rozpoznawać przez całe swoje życie. Ono samo i jego otoczenie, w pracy, przy nowych zadaniach i wyzwaniach.

Potem dzieci samodzielnie wybierały (spośród 45 zaproponowanych) cechy, jakie chciałyby widzieć u swojego przyjaciela oraz takie, które w ich odczuciu wykluczają przyjaźń.

Kiedy zestawiliśmy ich wybory, dzieci zapadły w zamyślenie.

Cechy pożądane u przyjaciela

  • Akceptuje mnie
  • Nigdy się ze mnie nie wyśmiewa
  • Zawsze mówi prawdę
  • Jest uczciwy
  • Nie rozpowiada tego, co powiem
  • Nigdy źle o mnie nie mówi
  • Lubi ludzi, cieszy się życiem

Cechy wykluczające przyjaźń

  • Przeklina najlepiej ze wszystkich
  • Sobie przypisuje cudze sukcesy
  • Jest ciągle niezadowolona/y
  • Tej osoby wszyscy się boją
  • Nauczyciele najbardziej ją/jego lubią
  • Ma dużo pieniędzy
  • Często się złości lub wścieka

Prawdopodobnie dla wielu z nich okazało się zaskoczeniem, że zachowania, które miały zaimponować, wywołują dokładnie odwrotne efekty. Wszyscy dostali wskazówkę, jakie cechy wzbudzają szacunek i mogą być podstawą bliskich związków.

Zaproponowałam na koniec, aby przez jeden dzień, jeden jedyny dzień, (na początek) dzieci spróbowały zachowywać się wobec siebie jak prawdziwi przyjaciele: nie wyzywały się, nie krytykowały, były miłe i życzliwe wobec siebie. Jak by to było?

Ich odpowiedź była tym razem dla mnie zaskoczeniem. Jedno z dzieci powiedziało, że czułoby się jak w raju… Inne oznajmiły, że to się nie uda.
– Jak to, przez jeden dzień? Nie dacie rady, nie wytrzymacie?
Nie, nie wytrzymają. Zapytałam te, które odważyły się powiedzieć to na głos:
– Ty nie wytrzymasz czy inni nie wytrzymają?
– Inni nie wytrzymają.
Tylko jedna dziewczynka powiedziała szczerze, że ona się nie powstrzyma.
– Tak trzeba robić, żeby się obronić.

Czyli cały czas oczekuje ataku. Na jedno wyszło. Biedne dzieci. Gdzie się nauczyły takiej napastliwości? Jak dużo jest ciągle do zrobienia, żeby poczuły się szczęśliwie i bezpieczne w swoim towarzystwie…

Może pierwszy krok został uczyniony…

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *