O zajączku Filipie, który ze strachu dokonał wielkich czynów

Mały zajączek Filip, opuszczony przez swoje większe i silniejsze rodzeństwo, zaprzyjaźnia się z Pusią, łabędzim dzieckiem mieszkającym na jeziorze. Ich wspólne zabawy nie mają końca, ale pewnego zimowego dnia wydarza się coś, co na zawsze odmienia życie obojga przyjaciół. Zajączek dokonuje czynów, które zadziwiają nie tylko jego samego.

Pełna akcji opowieść o wielkim strachu, przyjaźni i odwadze. To również historia o urokach odkrywania wielkiego świata i o tym, że należy słuchać mądrych rodziców, ale przede wszystkim wierzyć w siebie.

Wszystkie dzieci uwielbiają opowieści o zwierzętach, a szczególnie przygody zajączka Filipa i jego przyjaciółki Pusi. Dlatego przygotowaliśmy dla nich kolejne wydanie tej pogodnej i pouczającej książeczki. 

Książka bierze udział w kampanii JA CZYTAM!

JA CZYTAM! to kampania społeczna, której celem jest rozwijanie kompetencji czytelniczych wśród dzieci i młodzieży przez organizację w szkołach Dyskusyjnych Klubów Edukacyjnych. Kampania promuje najwybitniejsze pozycje polskiej literatury dla dzieci i młodzieży. Patronem honorowym JA CZYTAM! jest Minister Edukacji Narodowej.

PATRONATY


Przeczytaj recenzję:

Jak powstała książka

Pewnego dnia na początku grudnia wyjechałam razem z moim dzieckiem w ważnych sprawach na Kaszuby. Jest to malowniczy region usiany jeziorami, wzgórkami i lasami. Minęłam miasteczko Żukowo i nagle świat stał się zupełnie biały, jakby był zrobiony z cukru. Drzewa, trawy, trzciny wokół okolicznych jezior i stawów pokrywała cieniutka warstwa ni to śniegu, ni to lodu. Szreń rzadko zdarza się na naszych terenach, a nad samym morzem, choć mam już sporo lat, nie pamiętam, bym kiedykolwiek widziała to piękne zjawisko. Mój jedenastoletni synek był nie mniej zdumiony i zauroczony ode mnie.

Zawsze wożę w samochodzie aparat fotograficzny, więc teraz mogłam po niego sięgnąć. Jadąc wypatrywaliśmy pięknych widoków i robiliśmy im zdjęcia. Wybiegaliśmy w boczne leśne ścieżki, sfotografowaliśmy okolice jeziora i stojący nad nim dom naszych znajomych. Potem w książce zyskał miano „domu strasznego człowieka”.

W drodze powrotnej, zaproponowałam dziecku, byśmy spróbowali wymyślić bajkę, którą zilustrują wykonane wcześniej zdjęcia. Nasunęło mi się wspomnienie zdarzenia z Krakowa, szeroko opisywanego niegdyś w mediach. Pewnej nocy przyszedł mróz i Wisła szybko pokryła się lodem. Łabędzie śpiące na wodzie wmarzły piórami w lód i nie mogły wydostać się z pułapki. Zginęłyby, gdyby nie uważni ludzie, którzy zorganizowali pomoc i ostrożnie wyrąbali je z rzeki wraz z lodowym kołnierzem. Umieszczone w cieple i nakarmione, wycieńczone ptaki uwolniły się z czasem z topniejącego lodu.

Łabędź wmarznięty w lód! To będzie punkt kulminacyjny opowieści! Dalsze pomysły nasuwały się już niemal same.

Przez wiele lat pracowałam terapeutycznie z dziećmi i rodzinami, więc zależało mi, żeby w opowiadaniach ująć różne wskazówki i zasady życiowe dla dzieci, które pomogą rodzicom w wychowaniu. W świecie nas otaczającym media, filmy i gry zbyt często psują to, co dobrzy rodzice wpajają swoim pociechom. Ponieważ mediami sterują wyniki oglądalności, więc zaspokajają one najprostsze instynkty, wciągają widza w przemoc i zło (ciekawe, że dzieje się tak, choć w dwóch różnych badaniach 68% – 70% respondentów wyrażało protest przeciwko treściom pełnym przemocy).

Przygody Filipa i Pusi stanowią antidotum, bohaterowie książki kierują się zapomnianymi już chyba wartościami. Uczą małych czytelników, jak być dobrym, uczciwym i jak się pięknie przyjaźnić.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.