Dziecięce i rodzinne tajemnice

Dziecięce i rodzinne tajemnice

Warto przyjrzeć się rzeczywistym ciężarom, jakie dźwiga wiele dzieci. Takim brzemieniem są rodzinne tajemnice, sprawy uważane za wstydliwe i z lęku przed odrzuceniem nikomu nie ujawniane. Utrzymywanie informacji w sekrecie zużywa mnóstwo energii, więc może jej brakować na odrabianie lekcji, skupienie uwagi na nauce, pamiętanie o tym, że trzeba coś przynieść do szkoły lub dokończyć mało ważny rysunek.

Jakie mogą być rodzinne tajemnice?

Jest ich mnóstwo. Należą do nich na przykład:

  • różne choroby: picie w nadmiarze, alkoholizm i inne uzależnienia (to problem najczęstszy ze wszystkich), depresje, zaburzenie dwubiegunowe, zaburzenie nastroju, choroby psychiczne uważane za wstydliwe (np. psychoza, schizofrenia), schorzenia ciała uznawane za wstydliwe i budzące lęk, np. nowotworowe, terminalne, chroniczne i zakaźne (HIV); upośledzenia fizyczne (niedowłady, kalectwo) i psychiczne, w tym zespół Downa, pobyt w szpitalu psychiatrycznym;

  • przemoc psychiczna i fizyczna wobec rodziny (wymuszanie własnych korzyści i karanie za brak uległości); psychopatia (uważa się, że co 5. mężczyzna bijący żonę jest psychopatą), molestowanie seksualne (co 7. chłopiec, co 5. dziewczynka);

  • problemy w rodzinie: opuszczenie domu przez jedno z rodziców; rozwód, zdrada w małżeństwie, nieślubne dzieci, samobójstwo w rodzinie;

  • czarne karty” w życiu rodziny, przestępcze działania, wyroki skazujące i pobyt w więzieniu; zdrada norm społecznych wielkiego kalibru: jak szkodzenie innym poprzez donosicielstwo, przemoc sąsiedzką, pracę w służbach gnębiących i torturujących ludzi. Taka historia wywołuje u członków rodziny poczucie odpowiedzialności za uczynki rodziców, dziadków i wstyd;

  • problem z przynależnością do społeczeństwa i statusem: złe warunki mieszkaniowe, bieda, brak wykształcenia rodziców lub wykonywanie zawodu uznawanego za wstydliwy: sprzątaczki, śmieciarza i tym podobnych; nieakceptowane społecznie (w przekonaniu rodziny): narodowość, pochodzenie, wiara i religia;

  • codzienne problemy ukrywane przed światem zewnętrznym: takie jak nadmierna rywalizacja i niechęć wśród rodzeństwa, kłopoty małżeńskie rodziców, jawna seksualność urażająca wrażliwość dziecka, nierówne traktowanie dzieci, błędy wychowawcze, np. nadopiekuńczość, zaniedbywanie, perfekcjonizm i krytykanctwo, wstydliwe miejsce zamieszkania, brud, bałagan oraz wiele, wiele innych;

  • i jeszcze problemy własne dziecka, których nikomu nie zdradza, jak na przykład poczucie dziwaczności i inności, orientacja seksualna, lęki, przebyte i trwające choroby, blizny i wiele innych.

Gdy zajrzeć do statystyk, jak często w rodzinach pojawiają się problemy zdrowotne i najróżniejsze kłopoty, włosy mogą stanąć dęba na głowie, bo wygląda na to, że każde dziecko dźwiga ciężar jakiegoś poważnego domowego problemu. Wiemy, że tak nie jest. Albo statystyki są zawyżone, albo niektóre dzieci dźwigają wiele obciążeń naraz. Wielu uczniów ocenianych jako wycofujący się i nieśmiali, lub przeciwnie, aroganccy, niepodporządkowani lub agresywni, „leniwi i niezmotywowani” do nauki, po prostu potrzebuje pomocy. Ale jak jej udzielić, skoro nikt nie wie, z czym musi sobie radzić dana dziewczynka lub chłopiec?

Wszystkim dzieciom stawia się te same wymagania (zapominając, że wielu umiejętności nie wyniosły ze swojego domu), a kiedy ich nie dopełniają, spotykają się z karami (jedynki w szkole) i wymówkami (uwagi do dzienniczka, obniżone sprawowanie). To jeszcze jeden balast do ich trudnego życia. Tak naprawdę, co je obchodzi jakiś głupi wierszyk na pamięć czy rysunek na poniedziałek, kiedy w domu nie ma co jeść, (np. w depresji wyjście do sklepu po zakupy jest zbyt dużym wysiłkiem), jest niebezpiecznie lub panuje przygnębienie i przerażenie ciężką chorobą?

Silne zagubienie, rozpacz i brak wsparcia w rodzinie, a wręcz kłopoty z niektórymi jej członkami prowadzą do poczucia potężnego napięcia. By się od niego uwolnić, niektóre dzieci samo okaleczają się. Tną skórę szkłem czy żyletkami, szukając ulgi w bólu odwracającym uwagę, a te bardziej impulsywne podejmują nawet próby samobójcze. Potrzebują od dawna pomocy, ale ponieważ się nie skarżą, nikt im jej nie udziela.

W wielu wypadkach zagubionym dzieciom i rodzinom można byłoby pomóc, pokierować nimi, by im ulżyć i pokazać, jak sobie radzić z wieloma sytuacjami. Można byłoby porozmawiać z dzieckiem i wyjaśnić mu, co się dzieje w jego domu i jak ma się znaleźć w danej sytuacji, co może zrobić, a co jest poza jego możliwościami, a także odciążyć je od wyimaginowanej często odpowiedzialności za choroby, straty lub zło, które się wydarzyły. Często dziecko potrzebuje przyzwolenia na prawo do radości, na skupienie się na sobie, swoim rozwoju i zabawie, mimo trudności przeżywanych w domu. Milczenie niczego nie rozwiązuje.

Najsmutniejsze jest to, że jesteśmy społeczeństwem lękowym, niedowartościowanym i skorym do poniżania innych, więc cierpiący ludzie milczą, by uniknąć krytyki, wyśmiania i odrzucenia.

nie poddawaj się

Z pomocą może przyjść książka NIE PODDAWAJ SIĘ!, opowiadająca o tragicznym potopie szwedzkim i wyzwalaniu się niego, z wytrwałością i konsekwencją, ale nie tylko. Celem jej jest również przekazanie dziecku nieugiętej postawy: Nigdy się nie poddawaj! Rozglądaj się, a znajdziesz sprzymierzeńców (ludzi i instytucje). Zajrzyj do swego wnętrza i odkryj, że masz znacznie więcej sił, niż dotąd przypuszczałeś. Nauczysz się radzić sobie z różnymi wielkimi problemami i one z czasem będą stawały się coraz mniejsze.

Niech nauka zawarta w tej książce towarzyszy każdemu dziecku i daje mu siłę przez całe życie. 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.